Sernik… gotowany

20171029_134527

Tak właściwie nie lubię pieczonych serników. Lubię te na zimno, ale rzadko je robię, bo bez jajka nie są smaczne, surowe jajko za to źle się kojarzy, ten cały ambaras z salmonellą, ze sparzaniem skorupki itd, a i tak nigdy nie ma pewności.

No i odkryłam coś przepysznego – sernik gotowany! Opcja pomiędzy, smaczny niemal jak ten na zimno a nie ma ryzyka związanego z surowym jajkiem :)

20171029_134527

Skład:

75 dag twarogu (najlepiej tłusty, a jeszcze lepiej kozi)

1/2 szkl cukru trzcinowego

20 dag masła

1 jajko

łyżka mąki ziemniaczanej

wanilia, ew. bakalie

długie biszkopty na spód – można upiec swój biszkopt oczywiście ale jeśli idziecie, tak jak ja, na łatwiznę, znajdźcie dobre jakościowo, bez syropu glukozowego, tłuszczów utwardzanych itd. W dobrych biszkoptach skład jest krótki: mąka, jajka, cukier.

tabliczka gorzkiej czekolady na polewę

Do malaksera wkładamy ser, cukier i roztopione ostudzone masło. Miksujemy. Dodajemy jajko, mąkę ziemniaczaną i wanilię. Opcjonalnie jakieś bakalie.

Masę serową gotujemy 5 min na najmniejszym ogniu, uwaga- łatwo się przypala, trzeba mieszać.

Formę wykładamy biszkoptami, na to ostudzoną masę serową i rozpuszczoną z odrobiną wody czekoladę. Do lodówki na 2 godz.

I już! Szybko, smacznie i …inaczej :)

J.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>